To właśnie moje "dziękuję" dla Eli, która jakiś czas temu stworzyła na nowo sklep scrappo i zaprosiła mnie do współpracy. To były bardzo dobre miesiące, pełne mediowania (czyli prac z użyciem różnorodnych preparatów) i zabawy formą, co uwielbiam najbardziej. Wszystko kiedyś się jednak kończy, to znaczy jest nadal, ale inaczej. Do zobaczenia, Elu, w innych miejscach :)
P.S. Ela jest jedna, ale - ponieważ dwoi się i troi, żeby każdą część życia mądrze ogarnąć - przez moment bywa jej tak jakby więcej :)

